Na zjeżdżalni

Na placu zabaw bawią się synek i córka. Córka w płacz. Mama ją woła, opieprza, “Mówiłam, żebyś się na zjeżdżalnię nie pchała.”

A potem: “On może, to jest dla chłopców”.

Jako ojciec przyszłej feministki zadrżałem na sercu, ale się nie wtrącam, nie wtrącam, nie moja sprawa, ale jak ktoś MOJEJ małej powie, że czegoś nie może “bo jest dziewczyną”, to ona już będzie przeszkolona, żeby intelektualne aikido na wysokim natężeniu niszczenia ego zapodać.

10.06.13

Jasnowidz

Postanowiłem zostać jasnowidzem jak jasnowidz Jackowski. Niżej rozstrzygam kroniki kryminalne. Może mnie za pieniądze zatrudni jakaś Prokuratura albo Komenda.

1. W Mikołajkach zaginął student z Warszawy Jacek F. spędzający tam wakacje. Nie miał żadnych problemów. Od miesiąca poszukiwania nie dają śladu. Gdzie jest?

Jasnowidztwo: Jacek F. nie żyje. Czuję, że przed samą śmiercią czegoś się bał. Jego ciało znaleźć można w pobliżu zbiornika wodnego.

2. 28-letnia Anna D. z Radomia została zgwałcona. Sprawcy nie wykryto. Kto nim jest?

Jasnowidztwo: Gwałcicielem jest mężczyzna. Ma od 20 do 25 lat. Jest większy i silniejszy od ofiary. Zaczął już trochę łysieć. Ma zarost. Nie ma problemów z erekcją.

3. Ryszard P. z Olkusza, ps. “Krakowska Sucha”, zginął w porachunkach gangsterskich. Jego zabójca, Konrad J., został pojmany, ale powiesił się w areszcie nie ujawniając, gdzie ukrył ciało ofiary. Gdzie znaleźć zwłoki Krakowskiej Suchej?

Jasnowidztwo: Zwłoki Ryszarda P. zostały starannie ukryte. To miejsce odludne, widęe w pobliżu drzewa, las, sad. Zakopano je ok.1 metra pod ziemią. Konrad J. miał wspólnika, kiedy je ukrywał. Należy tego człowieka znaleźć.

4. Zaginął 4-letni Antoś M., syn znanego lubelskiego przedsiębiorcy Piotra M. Nie ma kontaktu z Piotrem M. Piotr i Karolina M., jego żona oraz matka Antosia, są w trakcie burzliwej rozprawy rozwodowej.

Jasnowidztwo: Piotr M. jest w ogromnym stresie. Działa nieracjonalnie. Porwał swojego syna. Wyjechał za granicę. Przekroczył ją lądem. Na tej granicy nie sprawdzano jego paszportu. 

—-

Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkich przekonam do swoich umiejętności. Dla sceptyków mam więc niepodważalne dowody: wahadełko oraz różdżkę! Oraz macham nimi i tak, uaaa, kręci się, kręci, widzę, tak, mgła, rozrzedza się, czy to on, czy zaginiony miał płuca? tak, miał płuca, zatem, to on, tak, widzę, jest, nie rusza się, nie oddycha, tak, płuca się nie ruszają, NIE ŻYJE, a jego ciało, uaaa, czuję sygnał z ektoplazmy, z endoplazmy, z LCD, tak, ciało jest MARTWE i nikt go nie umie odkryć, nawet policja, nawet Lassie, ale ja, proszę obserwować wahadełko, ono się WAHA, czyli nie ma pewności, ale to możliwe, to prawdopodobne, że ciało już się rozkłada. TAK. Proszę znaleźć rozkładające się ciało z płucami i to jest właśnie DENAT! Uuaaaaaaa. Funf, funf, hrrr.

Już jestem ocknięty. I co, czy ktoś nadal może wątpić?

07.06.13
Czarno-biały świat
06.06.13

“Milan Kundera (…) proponuje prostą definicję: mały naród to ten, którego egzystencja w każdej chwili stoi pod znakiem zapytania; mały naród może zginąć i jest świadomy tego faktu. Francuzi, Rosjanie czy Anglicy nie przywykli do pytań o istnienie swojego narodu. Ich hymny mówią o wielkości i wieczności, natomiast polski hymn zaczyna się od słów: “Jeszcze Polska nie zginęła”…”

Drago Jančar “Terra incognita”

Jan Kempenaers jeździł po terenach byłej Jugosławii i fotografował opuszczone i niszczejące pomniki dawnej chwały i dawnych klęsk, wspomnienia bitew i zbrodni II Wojny Światowej.

Więcej: http://www.cracktwo.com/2011/04/25-abandoned-soviet-monuments-that-look.html

30.05.13
Po śląsku to dwa razy śmieszniejsze.
(dla goroli: przoć=kochać)
z klopsztanga.eu
(dla goroli: klopsztanga=trzepak)

Po śląsku to dwa razy śmieszniejsze.

(dla goroli: przoć=kochać)

z klopsztanga.eu

(dla goroli: klopsztanga=trzepak)

28.05.13
Na największym pomniku w Rzeszowie powiesili banner imprezowy. Powiesili na poważnie, bez improwizacji, na stalowych wkrętach. Wiatr temu niegroźny.
“Oni” to nie tyle prześladowana w Polsce katolicka większość, ale raczej miejskie władze. Zgaduję, że to ktoś od nich przybijał pieczątkę na pozwoleniu.
Jak mało trzeba mieć poczucia obciachu, na jak krótkim postronku u księży trzeba być, żeby wyrazić zgodę na zrobienie z jednego z symboli miasta stojaka reklamowego?

Na największym pomniku w Rzeszowie powiesili banner imprezowy. Powiesili na poważnie, bez improwizacji, na stalowych wkrętach. Wiatr temu niegroźny.

“Oni” to nie tyle prześladowana w Polsce katolicka większość, ale raczej miejskie władze. Zgaduję, że to ktoś od nich przybijał pieczątkę na pozwoleniu.

Jak mało trzeba mieć poczucia obciachu, na jak krótkim postronku u księży trzeba być, żeby wyrazić zgodę na zrobienie z jednego z symboli miasta stojaka reklamowego?

27.05.13
Do teenagers still go through a Doors phase? I mean, is that still possible? Jesus, I think it is. It’s not as if the Doors’ music is any more dated now than it was in the early ’90s, back when I went through my Doors phase and a lot of other kids at my middle school when through their Doors phases. Deciding at a certain age that the Doors are the coolest band that ever existed seems like a rite of passage on par with getting drunk in a park on a bottle of blackberry brandy — it might be a ridiculously misguided idea only a child could endorse, but it’s also transcendent. More than any other hippie-era classic-rock band, the Doors signify the danger, the excitement, and the mystery of adulthood as it could only be perceived by those who have zero conception of what being a grown-up is actually like. If you’ve never taken drugs nor engaged in sexual activity with a person other than yourself, Jim Morrison perfectly encapsulates the imagined awesomeness of those unknown pleasures, and the awesomeness said pleasures project on those who have experienced them. Putting on a Doors record at that age is like strapping on a pair of leather pants — no matter how it looks to the outside world, it makes you feel immortal.

http://www.grantland.com/blog/hollywood-prospectus/post/_/id/77576/r-i-p-ray-manzarek-keyboardist-for-the-doors

Chyba tak. Jako 18-latek byłem największym żyjącym fanem Doorsów i chyba właśnie tak. Zaprawdę powiadam wam, kto ich nie słuchał za młodu, ten nie chciał poznać życia. 

R.I.P. Ray

25.05.13

Stygmatyk

Dotarło do mnie, że ten wielki odcisk, który mam na prawej dłoni, ma kształt Iranu. Czy to Znak? Czy wystawić go w oknie? Czy spodziewać się pielgrzymek szyitów?

A jak na lewej dostanę stygmat Iraku, TO CO WTEDY?

24.05.13
1

Bilans

Zamiast szowinistycznego dowcipu cytat:

“Zdenerwowana jestem. Pól dnia w sklepach straciłam, nic nie kupiłam, tylko pieniądze wydałam.”

30.04.13

Powoli

Dzisiaj sobie uświadomiłem, że moim ulubionym polskim słowem jest powoli. Nie chodzi o sam termin, ale o jego lingwistyczne konotacje. Rdzeniem jest wola, z której wywodzi się też wolnyDo tego powolność można rozbić na po wolność, a powoli na po woli, czyli tak, jak chcę.

Potem sięgam do swojego języka ojczystego i znajduję prawie identyczne brzmieniowo, choć różne znaczeniowo povoljno - korzystnie, na dobrych warunkach.

Zbijam to razem i wychodzi mi przyjazne światopoglądowo przekonanie, że powolność charakteryzuje ludzi działających na swoich warunkach, w zgodzie z własnymi pragnieniami, ale nie egoistycznie, tylko z korzyścią dla wszystkich.

Oczywiście, nie jestem ani lingwistą, ani filozofem, więc te rozważania mogą być gówno warte, również jako usprawiedliwienie mojego blogowego lenistwa.

Ale to dobra historia.

26.04.13