Prezent dla dzieciaka

Wychowywanie dzieci z planem, żeby za parę lat wołały raczej “Zróbmy!” niz “Kup mi!” na razie przebiegało bez zakłóceń, tzn. nie było wskaźników, że nawalamy. Cóż, córka dobija już prawie do drugich urodzin i rozgadała się na tyle, że wysyła zrozumiałe komunikaty.

Wczoraj pojawiło się pierwsze “Kup mi!”. Z wszystkich dostępnych opcji, ona kazała sobie kupić wąsy oraz brodę. Upewniłem się, że tak - tak. Próba odwrócenia uwagi od tego wątpliwego estetycznie pomysłu zakończyła się żądaniem, bym dokupił jej też włosy na nogach. A łydki mam owłosione, nie będzie tanio. 

Moja córka wkroczyła w świat konsumpcji. Game over.

17.08.14
Talent trzeba mieć - albo wrodzony, albo nabyty, albo z głodu.
(Może da radę ożywić tego zdechlaka?)
14.08.14
1

Kontakt

Pan skórzane spodnie i t-shirt z listkiem konopi, i sygnet metalowca, i jemu drugi pan koszula w dżinsach zapięta na ostatni guzik, i solidna fryzura i okulary, opowiada o niuansach kolekcjonowania pocztówek, i pierwszy pan słucha.

03.06.14
03.05.14

Kapitan Ameryka +2

Z potrzeby bezrefleksyjnego relaksu oraz sprawdzenia, co tam nowego w technice filmowej, poszedłem na Kapitana Amerykę. Ten film to seria widowiskowych bójek o narastającym napięciu moralnym, które pokazują, że nie należy oddawać wolności za bezpieczeństwo oraz że Ameryka, owszem, czasem błądzi, ale ostatecznie staje prosto ze szlachetnie podniesionym czołem. Mordobicie jako alegoria.

Mam dwa niespodziewane bonusy z seansu. Po pierwsze, osiągnąłem, czego osiągnąć dotychczas nie zdołałem, czyli bycie jedynym widzem w kinie. Aż żal, że piwa nie miałem przy sobie.

Po drugie, w końcu zrozumiałem, jaki jest pożytek z technologii 3D. Dotąd miałem to za zbędne efekciarstwo, ale wczoraj patrzyłem, jak przez cały szeroki ekran przechodzi tyłek Scarlett Johansson w obcisłych spodniach. Tyłek Scarlett. W 3D. Chwalmy Pana!

29.04.14

Zmartwychwstanie

Zakwitła nam śliwa, jedna gałąź, w miesiąc po tym, jak ją ścieliśmy.

Zakwitła i przekwitła.

Nie zrobiłem zdjęcia.

24.04.14
1

A gdy cię żona uczy podrywu

- Jak będziesz dalej pyskować, to sobie znajdę dziewczynę w [klub pełen pań, które mylą negliż z seksapilem]. Chociaż, kurde, nie wiedziałbym jak taką poderwać.

- Co, nie dałbyś rady?

- No nie! Kompletnie nie mam pojęcia, jak z takimi babkami gadać. A musiałbym. Ty wiesz, o czym z nimi gadać?

- Może tak: Znajdujesz przy barze atrakcyjną dziewczynę z fryzurą jak od stażysty. Mówisz jej tak: “Przepraszam, ja tu jestem z Elite Model Look. Szukamy modelki w typie anty-Anja Rubik, czyli z zamkniętymi ustami. Czy mogłabyś mi kogoś polecić, ewentualnie sama pomilczeć, gdy cię będę oglądał?”

Gdy ją poznałem, moja żona była solidnym, rzetelnym żołnierzem korporacji. Pociągałem ją, ale i drażniło ja to, że nie gadałem po ludzku, tylko uprawiałem jakieś poezje w mowie. I oto proszę, gdzie ją poniosło.

PS Google Images faktycznie pokazuje, że Anja Rubik rzadko do kamery usta zamyka. 

16.04.14

Ludzie z Otchłani

Znalazła mnie na Facebooku dalsza kuzynka ze Starego Kraju. Przyjąłem do grona znajomych i wkrótce na mojej tablicy pojawiły się liczne posty i linki mówiące o ogromie nieszczęść, które grożą ludziom zaszczepionym. NIe klikałem w nie. Milczałem w imię wspólnego dzieciństwa naszych rodziców. Aż  w końcu inna kuzynka powiedziała, co myśli o anty-sczepionkowcach, ja dołączyłem i po wymianie zdań już nie mogłem się łudzić, że to spokojna, podatna na edukację ignorancja. To sekta.

A jeszcze dzień później opublikowała posto tym, jak ONZ używa środków chemicznych by sterować pogodą. I zamarłem, bo zrozumiałem, że moja kuzynka jest postacią z Otchłani.

To te nierozświetlone rozumem głębiny, w których kotłują się i wzajemnie zapładniają dziwaczne teorie utkane z cudów i paranoi. Świat, w którym przyjmuje się jako dogmat prawdę jednej teorii spiskowej, a potem używa argumentu, że takie teorie czasem sa jednak prawdziwe, a skoro czasem są prawdziwe, to znaczy, że prawdziwe są i te inne, w które się wierzy.

I oni tak kulturalnie potrafią dyskutować, tacy zatroskani o los świata, godni w swej mniejszości, dumni, mimo, że ich ich “sceptycyzm”, “krytycyzm” i “niezależność myślenia” sa wyśmiewane, nazywane urojeniami i brakiem elementarnej logiki. 

Są tak grzeczni, że normalny człowiek zaczyna się nad ich słowami zastanawiać. “No tak, korporacje farmakologiczne są chciwe!” Owszem, zupełnie jak korporacja, która wyprodukowała komputer albo smartfon, na ktorym to czytasz. Wnioskuję, że urządzenie działa? “Słusznie, chcemy jak najwięcej informacji o środkach, które mogą szkodzić naszym dzieciom”. Jak najbardziej, ja Ci nawet wskażę dobre źródło wszystkich najwazniejszych danych. Pewnie jego nazwa obiła Ci się o uszy. To ulotka w opakowaniu leku. 

No więc, kupujesz te banały, które oni sprzedają jako tajemną wiedzę i radykalne postulaty, i już Otchłań zarzuciła haczyk. Szukasz kolejnych informacji i wsiąkasz, toniesz, sieć się zaciska. 

Potem rodzice dokonają wolnego wyboru dla dobra własnych dzieci, 15% zdecyduje, że nie szczepi, odporność grupowa spadnie poniżej progu bezpieczeństwa i nagle grozi nam epidemia choroby, której w tych regionach nie widzieliśmy od pół wieku.

Ameryki tu nie odkrywam. Ot, taki drobny po-weekendowy smuteczek. Ja nawet niezbyt pamiętałem, że tę kuzynkę mam.

14.04.14
Ludzie, którzy za bardzo się starają, przeważnie budzą moje współczucie, bo nie chciałbym przeżywać ich męki istnienia.
Mariusz Szczygieł
12.01.14
1

Lista przekleństw serbskich

Z niczego mi sie przypomniało moje ulubione serbskie przekleństwo: Jebem ti sve po spisku, czyli Jebię ci wszystko z listy. Prawie wcale nie wulgarne, ale ileż możliwości oferuje! Oczywiście, dla lepszego zrozumienia niezbędna jest choć pobieżna znajomośc tych możliwości (matka, ojciec, babcia, słońce, nerwy, miłość, życie, dusza, bóg itd.).

Trochę poezji w temacie w starej pigule.

22.12.13