Święto narodowe
Z zadowoleniem stwierdzam, że nie wychowałem się w patriotycznym domu. Mam do swoich rodziców wiele szacunku i sympatii za to, że uczyli mnie lubić ludzi, a nie naród.
Bardzo wcześnie zyskałem świadomość narodową. Wystarczyło się zorientować, że mama i tata mówią innymi językami. Z tego prosty wniosek, że zapewne należą do różnych plemion. W końcu plemiona nauczyłem się nazywać i lokalizować, zgaduję, że przed trzecimi urodzinami. Tyle tylko, że mi się ta wiedza nie przerodziła w poczucie misji dziejowej, drzewiej i na zawżdy.
Nie było więc dzisiaj ze mnie pożytku publicznego. Za to bardzo porządnie posprzątałem mieszkanie, w szczególności robiąc kompresję księgozbioru. Ileż to miejsca zyskałem przez właściwe pakowanie! Do tego eksmisja co najmniej 10 kilogramów nieużytków i pokój wygląda jak cywilizacja.